A więc jednak nie działa?
Szok, prawda? W państwach totalitarnych, gdzie obywatel nie ma prawa się bronić, szaleńcy też urządzają rzezie.
Winnymi strzelanin w Rybniku i Bratysławie nie są ci, którzy strzelali. Wariat jest wariatem, z definicji nie może odpowiadać za swoje czyny. Całą winę za śmierć i rany ponoszą – i jako mordercy powinni być osądzeni – politycy, którzy zabronili zwykłym ludziom posiadania broni palnej, przez co nikt z zaatakowanych nie mógł odpowiedzieć ogniem.
Po raz kolejny potwierdziło się, że pozwolenia na broń nic nie dają. Alkoholik z setkami tysięcy złotych długów czy piętnastoletni narkoman zawsze znajdą jakiś sposób, by zdobyć pistolet maszynowy. Tylko praworządny obywatel, który chciałby go kupić po ludzku w sklepie, nie ma takiej możliwości. Czas z tym skończyć. Każdy dzień bez powszechnego dostępu do broni grozi kolejną masakrą.
Przypominam, że organizuje się właśnie Ruch Obywatelski Miłośników Broni. Wszystkich Wielkopolan zapraszam do koła Poznań.
Tekst z De Republica emendanda







