500 zł/m-c przez 5 lat. Czyli problem, który nie istnieje.

- autor: ortodokspl

Te 500 zł miesięcznie, to rata kredytu zaciągniętego na 5 lat. Oprocentowanie bardzo atrakcyjne: 7,5%. Kwota kredytu? 25 tysięcy zł.

Powiedzcie każdemu swojemu znajomemu, sąsiadowi, członkowi rodziny, żeby zaciągnął taki kredyt. Właściwie to inaczej.
Powiedzcie mu, że już taki kredyt zaciągnął, tylko że nie zaczął go jeszcze spłacać. Co więcej, co roku zaciąga kolejny kredycik powiększający zadłużenie.

Powiedzcie mu, że kiedyś i tak trzeba będzie zacząć długi oddawać. Ewentualnie oddać w zamian meble, samochody, czajniki i co tam jeszcze. Po cenach lombardowych oczywiście.

Ilu z tych ludzi znalazłoby teraz w swoich domowych budżetach 500 zł miesięcznie przez kolejne 5 lat? Co więcej, w przypadku rodziny 2 plus student na utrzymaniu, to jest 1500 zł miesięcznie. 500 zł przypada na każdego dorosłego Polaka.
Kilka-kilkanaście procent ludzi taki problem dało radę by udźwignąć. Ale reszta? Wątpię. Gdyby problem przerzucić z tych, którzy rady nie dadzą, na tych którzy dadzą, to te kilkanaście procent skurczy się dramatycznie do garstki Polaków.

Prawda jest taka, że mamy pozamiatane, i na nic argumentacja, że sąsiedzi mają gorzej. Nie tylko dlatego, że jest źle, ale przede wszystkim dlatego, że będzie jeszcze gorzej. 95% polityków deklaruje, że żadnych cięć nie będzie, oraz że podatki należy obniżyć.
Jedyna realna możliwość w miarę bezbolesnego pozbycia się ciężaru długu, czyli spłata z prywatyzacji, jest coraz bardziej wątpliwy. Niedługo do sprzedania zostaną tylko lasy i drogi, a długi pozostaną.

Drogi elektoracie. Jesteś tak durny, tak naiwny, że nawet tego nie dostrzegasz. Ile czasu w kampanii wyborczej politycy poświęcili dyskusji na ten temat? Przerzucanie się kto bardziej nie chce prywatyzacji szpitali to jakieś kpiny, a właśnie to wydaje się być najważniejsze. Dobrze. Chcieliście to macie.

Ilu polityków raczyło mówić, że jest naprawdę źle, i że trzeba działać? Ilu podjęło ryzyko niebezpiecznego niepokojenia ludu? Oprócz jednego żaden. Ale ten jeden to tylko wariat lub najwyżej klaun. On się nie liczy.

Drogi elektoracie. Nie wiem jak się na to zapatrujesz, ale jak ten cyrk zacznie się w końcu sypać (a w końcu musi), to nie szukajcie winnych w osobach tego wariata i ludzi jemu podobnych.

Reklamy

One Comment to “500 zł/m-c przez 5 lat. Czyli problem, który nie istnieje.”

  1. A kto się liczy? Jeśli nie ten „Jeden”?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: