Piskorczycy zwęszyli segment rynku wyborczego

- autor: Oszołom Jeden

Jakiś czas temu Piskorski wraz z TWA (Towarzystwo Wzajemnej Adoracji) zostali po cichu usunięci z PO. Byli tam zbędni. Dzięki swojej przeszłości i negatywnemu elektoratowi odbierali tylko procenty Platformie i mogli być łatwym celem ataków dla konkurencji. Zostali więc wyrzuceni za burtę.

Jednak Piskorski z TWA nie poddał się. Ten zdolny polityk, określany niegdyś (przed aferami nagłośnionymi w mediach) jako przyszły prezydent postanowił, że nie da się tak łatwo usunąć z polityki. Piskorczycy zrobili skok na SD, przejęli nad nim kontrolę i pozyskali kandydata Andrzeja Olechowskiego, który wystartował w wyborach prezydenckich. Jak się okazuje nie wszyscy w SD zgodzili się na to. Toczą się jakieś sprawy w prokuraturze. I ogólnie w SD dzieją się teraz jakieś krzywe akcje, o czym można poczytać tutaj. W sumie nie dziwię się. Gdyby ktoś opanował jakieś moje stowarzyszenie i wypłukał parę baniek na kampanię kandydata, który odniósł totalną porażkę, to też bym się wkurzył. Z bzdurnym hasłem, masakrycznym zdjęciem, gdzie Olechowski wygląda jak kosmita na billboardach i plakatach i całkowicie skopaną, prymitywną kampanią więcej ugrać nie mogli.

Ale piskorczycy nie poddają się. Zwęszyli właśnie, że jest zapotrzebowanie na liberalizm i za pomocą swojego serwisu promocyjnego:  PolskaLiberalna.net proponują stworzenie bloku liberalnego wokół SD! Ale jaja!

Najpierw może wytłumaczę skąd przypuszczenie, że ten portal to ściema promocyjna piskorczyków.

1) Po wejściu na stronę Polski Liberalnej proszę zwrócić uwagę na chmurę tagów. Ona zwykle wiele mówi. Wytłuszczone tam są: Paweł Piskorski, Andrzej Olechowski, Wybory Prezydenckie. Co to oznacza? Oznacza to, że mają najwięcej tagów i im poświęcono najwięcej tekstów.

2) Redaktorem naczelnym jest młody chłopak, zastępcą działacz Zielonych, ale w składzie redakcji nie kto inny jak dobry kumpel Piskorskiego – Sławomir Potapowicz. Wygląda na to, że polityczni wyjadacze obsiedli młodziaków i sobie na nich jeżdżą.

Tak sobie patrzyłem na nazwiska autorów, którymi Polska Liberalna podpiera się na salonie24.pl. Nie wiem co tam robi prof. Rocki z PO – nie znalazłem żadnego jego artykułu. Nie wiem co tam robi Robert Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha. Jest jakiś jeden stary przedruk z jego bloga. Ciekawe czy o nim wie? W wymienionych nazwiskach jest też były prezes UPR – Wojciech Popiela. Jednak jego artykułów nie znalazłem. Dziwne to jakieś…

I cóż proponują owi „liberałowie”, którzy mają szczęście do hazardu? Ano zwęszyli, że jest zapotrzebowanie na liberalizm i próbują „rozgrywać”.  Postulują stworzenie bloku liberałów wokół SD, Zielonych, feministek, Szczuki i czegoś tam jeszcze.

Panie Bogumile. Pan jest jeszcze młody i nie wszystko chyba rozumie.  To ja objaśnię.

1) Nie wiem co Panu naściemniali piskorczycy, ale nikt, kto się szanuje nie będzie się z nimi zadawał. Budowa jakiegokolwiek bloku z poaferalnymi wyrzutkami z PO to polityczne samobójstwo. Tym bardziej, że szykuje się kolejny gnój o kasę na kampanię Olechowskiego. Oni chcą po prostu się odgryźć PO za usunięcie i urwać PO ten jeden procent, żeby coś tam osiągnąć.

2) Są dwie osie liberalizmu. Gospodarcza i obyczajowa.

Jeśli chodzi o liberalizm gospodarczy, to postulaty zielonych to postulaty interwencjonizmu państwowego i większej biurokracji. Stoją one w sprzeczności do liberalizmu gospodarczego i minimalizacji roli państwa. Jak mawia nasz guru, którego bezmyślnie słuchamy: „Zielony to niedojrzały czerwony”. Toteż wszelkie ruchy obrony feministek, wolnych aborcjonistów, partii zielonych, partii bigamistów, partii onanistów weekendowych itp. zazwyczaj grupują się wszędzie na świecie wokół socjalistów liberalnych światopoglądowo, czyli SLD.

Liberalizm obyczajowy nie ma nic wspólnego z gospodarczym. A to ekstremalny „kolib”, czyli KONSERWATYWNY liberał zajął 4 miejsce w wyborach prezydenckich. Nie jest to liberał obyczajowy, więc cały pomysł tworzenia bloków zielonych i feministek na bazie jego sukcesu to jakiś pomysł mocno dziwaczny.

Ale powiem Panu coś jeszcze. Gdyby nie ten element szemrany, to ja nie wiem czy by WiP, lub UPR czegoś nie chcieli razem tworzyć.

Tego, że pod hasło „liberalizm” podstawiacie jakieś dziwne ruchy za złe nie mam. To ogólnoświatowa tendencja.

Dlatego jestem zwolennikiem przyjęcia nazwy libertarianie, jako określenia osób, które są wolnościowcami w sprawach gospodarczych, dla odróżnienia od „liberałów” obyczajowych.

Reklamy

One Comment to “Piskorczycy zwęszyli segment rynku wyborczego”

  1. Libertarianizm to nie tylko wolność w sprawach gospodarczych, ale również wolność osobista (w tym obyczajowa: wolność zażywania narkotyków, wolność w kwestiach seksu, wolność pornografii i bluźnierstw, wolność szerzenia niepopularnych i prowokacyjnych poglądów itp.; duża część libertarian, w tym np. Murray Rothbard, była i jest również zwolennikami prawa do aborcji). Ci, którzy są wolnościowcami w sprawach tylko albo przeważnie gospodarczych, to po prostu konserwatyści.
    Różne testy:
    http://www.theadvocates.org/quiz
    http://www.bcaplan.com/cgi-bin/purity.cgi
    http://www.politicalcompass.org/index
    Problem w tym, że tak zwani liberałowie nie są nawet liberałami obyczajowymi. Z reguły są za zakazem narkotyków (czasami robią wyjątek dla posiadania marihuany), za karaniem za głoszenie poglądów „faszystowskich” czy „kłamstw oświęcimskich”, bardzo często za swoiście egzekwowanym zakazem prostytucji (karanie klientów – patrz Szwecja), często za zakazem pornografii w imię „godności kobiety” (celują w tym feministki), w wielu sprawach (takich jak in vitro czy związki homoseksualne) nie chodzi im o wolność, tylko o specjalne państwowe regulacje…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: