Quis contra nos?

- autor: iulius

Pójdę na wybory. Wiem, kontrowersyjna decyzja. Nie będę oddawał nieważnego głosu ani zabierał kartki na pamiątkę, nie sprzedałem nawet głosu z licytacji, jak to wielu przedsiębiorczych obywateli praktykuje, za co niesłusznie ściga ich demokratyczne, czyli totalitarne państwo. Zagłosuję na jednego z kandydatów, a dokładniej – przeciw drugiemu.

Na pytanie, dlaczego głosować na Komorowskiego, mogę odpowiedzieć tylko Gajuszowym vix idonea ratio redditur. Nie mam żadnego istotnego powodu, aby poprzeć w tych wyborach kandydata PO. Wiem natomiast dokładnie, dlaczego nie należy popierać Kaczyńskiego. Jego zwycięstwo, bardzo teraz prawdopodobne, oznaczać będzie powrót do stanu sprzed Smoleńska i utrwalenie go na kolejnych pięć lat; Kaczyński u władzy wystarczy, by Platforma wygrała bez trudu kolejne wybory jako jedyna alternatywa dla PiS-u. Nic w tym kraju nie będzie miało szansy się poprawić przed rokiem 2015, chyba, że znów spadnie jakiś samolot albo meteoryt.

Niektórzy cieszą się, że prezydent z przeciwnej partii ochroni Polskę przed monopolem PO. Gdyby chodziło o, bo ja wiem, Pawlaka, mógłbym wziąć ten argument pod uwagę. Ale to jest Kaczyński. Człowiek, który otwarcie mówi, że jest lewicowy, który zachwala patriotyzm Gierka, który jako premier wziął sobie Leppera za koalicjanta. Mam wątpliwości, czy ośmieliłby się narazić wyborcom wetem wobec nowych pomysłów na rozbudowę socjalu. Nic natomiast nie powstrzyma prezydenta Kaczyńskiego przed hamowaniem wszelkich prób obcięcia wydatków państwa czy obniżki podatków. Co więcej, będzie z siebie dumny, że uratował Polskę przed znienawidzonym „liberalizmem”.

Nie zgadzam się z twierdzeniem, że takich prób i tak nie będzie. PO z pewnością nie można nazwać partią liberalną, ale przynajmniej nie przyznaje się ona do socjalizmu. Czasem pojawiają się w niej słuszne inicjatywy. To z Platformy wyszła na przykład propozycja ulepszenia ustawy o broni i amunicji. Gdy pierwszy projekt upadł, drugi po kosmetycznych zmianach został przyjęty przez komisję Palikota. Wyobraźmy sobie, że parlament przegłosuje tę, całkiem sensowną, wersję ustawy i trafi ona do podpisu prezydenta. Kaczyński sam co prawda ma swój mały pistolecik, ale nie wierzę, że kiedykolwiek pozwoli na to obywatelom. Nie wiem, czy Komorowski osobiście też nie wolałby zachować dubeltówek dla siebie i swoich kolegów myśliwych, ale jeśli dostanie ustawę popartą wcześniej przez PO, raczej nie będzie wybrzydzał.

Zagłosuję więc na Komorowskiego. Od deklaracyj ideowych była pierwsza tura, teraz pozostało tylko wybrać mniejsze zło.

Tekst ze strony http://derepublica.blox.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: