Poseł PiS usprawiedliwia korupcję, dziennikarze wtórują.

- autor: ortodokspl

Jeden z posłów PiS, z litości przemilczę nazwisko, raczył dziś powiedzieć co następuje: „Gdyby jeszcze oni robili to dla korzyści budżetu, to bym to usprawiedliwiał. Wtedy zyskałby na tym budżet, a nie jakieś prywatne osoby”. Dziennikarz ani się nie zająknął. W końcu słusznie chłop prawi.

Jest to wypowiedź przytoczona z pamięci, a zasłyszana została w wywiadzie radiowym (TOK FM). Wywiad zaś dotyczył komisji hazardowej jak i samej afery, którą komisja bada. Poseł PiS wykazał się arcyciekawą logiką: jak Sobiesiak załatwia sobie łapówkami ustawę, dzięki której zapłaci niższe podatki, to jest be. Jeśli ktoś (bo chyba nie Sobiesiak sam przeciw sobie?) załatwiałby łapówkami, że Sobiesiak zapłaci wyższe podatki, to byłoby cacy!

Sobiesiak jest może i cwaniakiem, a nawet przestępcą. Łapówkarstwo jest jego „sposobem” na biznes.  Należy potępić jego i jego metody działania. Ale okazuje się, że cel uświęca środki! Jeśli „budżet miałby na tym skorzystać”, to nie ma problemu! Usprawiedliwienie i chwała!

Ale to jeszcze nic, bo jest to tylko fragmencik szerszego problemu. Otóż w Polsce mamy do czynienia z notorycznie stosowaną figurą „budżet stracił”, względnie „budżet zyskał”. Bodaj przedwczoraj Rzepa umieściła taką wyliczankę ile to będą „kosztowały budżet” realizacje obietnic wyborczych kandydatów. Wśród kosztów tych umieszczono… rezygnację z podwyżek składek (podatków w istocie) na KRUS!

To jest jakieś szaleństwo! Budżet mówi ustami prezydenta elekta, że nie zabierze rolnikom pieniędzy, a Rzepa pisze „budżet stracił”! Jakie stracił? Nie ukradł!

To znaczy jak? Jeśli podatki są 80%, a Sejm w łasce swojej nie podniesie ich do 100%, to znaczy, że „budżet stracił” 20%? Czy ja naprawdę jestem jednym z ostatnich ludzi, którzy uważają, że jeśli „budżet stracił” to dobrze? Bo dzięki temu nie stracił (i to już bez cudzysłowu) Kowalski z Nowakiem?

Trafiło na posła PiS, TOK FM i Rzepę, ale w ciemno biorę pierwszy z brzegu numer Wyborczej z jakąś wypowiedzią posła PO, i niemal na pewno trafię na to samo! Biorę dowolną gazetę z dowolnym posłem i znów bingo!

Jak jako obywatel mam się czuć w państwie, w którym głos decydujący mają zamordyści usprawiedliwiający złodziejskie praktyki „interesem budżetu”? To nie jest przecież przykład odosobniony. Wspomniany na początku poseł po freudowsku powiedział coś, co tak naprawdę myśli zdecydowana większość polskiej „klasy politycznej”, a wraz z nią większość „elektoratu”.

To, że mając taki elektorat, takich dziennikarzy i takich polityków całkiem nas jeszcze szlag nie trafił, to jakiś cud.

Reklamy

One Comment to “Poseł PiS usprawiedliwia korupcję, dziennikarze wtórują.”

  1. Może by zrobić jakiś ranking top-50 idiotycznych sformułowań z wyjaśnieniem?

    Pierwsza propozycja:
    „Państwo zapewni Polakom darmowe …”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: