Dalej lewacy, walczcie o „słuszną sprawę”!

- autor: Praworęczny

Reklamy

11 Komentarzy to “Dalej lewacy, walczcie o „słuszną sprawę”!”

  1. Taka niestety jest prawda. Żyjemy w cywilizacji w fazie schyłkowej. Niewiele da się zrobić. Becikowe i dyrdymały, kampanie społeczne itp. nieco tylko opóźnią islamizację.

    Im bogatszy naród, tym szybciej upadnie. Dlatego w Polsce – jednym z najbiedniejszych krajów UE jeszcze tego nie widać. Imigracja idzie tam, gdzie jest więcej pieniędzy.

    Z drugiej strony: Skoro „przeciwnik” okazał się lepiej zorganizowany i zintegrowany, to wypada się po prostu pogodzić z porażką i oddać hołd społeczeństwu, które szanuje swoją religię.

    I jeszcze jedno:

    Te wskaźniki są nieco zawyżone. Islamiści osiedlający się na stałe w UE także się bogacą. Ci którzy zostali wychowani jeszcze w kraju źródłowym rodzą po 8 dzieci. Ale ci, którzy rodzą i wychowują się np. w Paryżu nieco przejmują tamtejszą kulturę. Odrzucają część swoich zasad i dzietność spadnie. Znaczy kobieta, która teraz wychowywała się z 7 rodzeństwa nie będzie miała już tylu dzieci. A jej córka prawdopodobnie będzie iść w kierunku średniej.

    Chińczycy w China Town w Nowym Jorku nie mnożą się na potęgę. Wprawdzie są zintegrowani, ale przejmują też wzorce głównej kultury – asymilują się.

  2. Duża (statystycznie) jest też imigracja niemuzułmańskich Azjatów o czym nie było w tym filmiku. Troche wygląda to na film z tezą.

    Co oczywiście nie przeszkadza temu, że rzeczywiście w tradycyjnie europejskich rodzinach rodzi sie mniej dzieci a w rodzinach muzułmańskich zdecydowanie więcej. Imigracja łatwo asymilujących sie Azjatów (np. Chińczyków, Hindusów) neutralizuje wpływ islamistów.

    No i zgadzam sie z przedpisca, że europejscy muzułmanie, czyli ci, którzy sie tu już urodzili, mają mniej dzieci niż ich przodkowie urodzeni w swoich oryginalnych krajach. Mieszkałem przez jakiś czas w Niemczech, w miasteczku, w którym była zdecydowana przewaga Turków i widziałem rodziny mające po 4-5 dzieci ale czesciej jednak widziało sie model 2+2 lub 2+3. Nie prowadziłem na ten temat badań jednak, wiec raczej to tylko takie gdybanie niż rzeczywista analiza etnicznej różnorodności społeczeństwa niemieckiego.

    Poza tym, heh, to w sumie m.in. nasza wina, że rodzi sie nam mniej dzieci niż muzułmanom 😉 Do roboty chłopaki 🙂

    • „Londyn nie jest pierwszą europejską stolicą w której Mohammed jest imieniem numer jeden dla chłopców. Najwyższy wskaźnik popularności tego imienia zanotowały już Amsterdam, Bruksela, Oslo i Kopenhaga. Rząd UK, winny postępującej islamizacji kraju podejmuje kosmetyczne próby zminimalizowania popularności islamskich imion, ukrycia przed tzw. Opinią publiczną przerażającej rzeczywistości. W tym celu ONS, posegregowało warianty imienia Mohammed nie licząc ich razem jako jednego co spycha je na … 3 pozycje. […] Eksperci uważają, że około 15 milionów osób na Ziemi nosi imię Mohammad czyniąc je najpopularniejszym na świecie. Murtaza Shibli, członek Muzułmańskiej Rady Brytanii mówi, że nie dziwi go popularność tego imienia, ludzie nadają go z miłości do proroka wierząc, że przyniesie ono szczęście i pomyślność w życiu. Rodzice mogą również kierować się przekonaniem, że dziecko podąży w swym życiu śladami proroka. Inne statystyki ONS pokazują, że muzułmańska populacja rośnie 10-krotnie szybciej w stosunku do innych. W ostatnim roku około 2.4 miliona mieszkańców wysp określało się jako muzułmanina, przez 4 lata liczba muzułmanów wzrosła o ponad pół miliona.”

  3. Nawet jeśli dzietność „zasymilowanych” muzułmanów spadnie dwukrotnie w stosunku do ich nowoosiedlających się w Europie Zachodniej pobratymców, to i tak będzie ona ciągle przynajmniej dwukrotnie wyższa od (post)chrześcijańskich mieszkańców Starego Kontynentu (w których z kolei przeważa model 2+1), co z nieustannym dopływem świeżej islamskiej krwi z zagranicy da jeszcze przed upływem półwiecza pełną dominację kultury arabskiej nad łacińską w ZSRE.

  4. To schyłek kultury europejskiej. Nie jest ona pierwsza i na pewno nie ostatnia. Oczywiste jest, że w momencie, w ktorym zyje nam sie coraz lepiej, wygodniej, bogaciej to nie chcemy sie obciazac dodatkowym bagazem, czyli dziecmi. Juz nie wspominajac o wiekszej ich ilosci. A ludzie biedniejsi (nie tylko muzulmanie ale i mieszkancy wsi) z braku innych rozrywek i pewnie braku wiedzy o zabezpieczeniach (albo pieniedzy na nie) produkuja chmare dzieciakow.

    Poza tym, ktos musi robic na starzejace sie spoleczenstwo bezdzietnych Europejczykow. 90% spoleczenstwa zapewne wyznaje zasade „po nas chocby potop”, co moze ich interesowac co sie stanie za 20-30 lat? O ile dostana swoja emeryture to jest im to obojetne. A na ich/nasza emeryture beda robic mlodzi muzulmanie, oby (dla naszego dobra) jak najbardziej zeuropeizowani a nie fanatyczni zwolennicy religii.

    Smutny film.

    • „ktos musi robic na starzejace sie spoleczenstwo” – w tym wlasnie problem, Michal. Muzulmanie sa najwiekszym konsumentem „benefitow” socjalnych, czyli zasilkow dla bezrobotnych, zasilkow na dzieci(co zrozumiale) i wielu, wielu innych, w UK odkryto, ze rodzina muzulmanska wielodzietna otrzymuje o 50% wiecej benefitow niz rodzina niemuzulmanska o tej samej liczbie dzieci. „Socjal europejski” de facto „haracz” na niemuzulmanow. Do tego dochodzi niemal monopol w europie na mafie-narkotykowa, handlujaca europejskimi dziewczetami(wywozone do krajow arabskich i izraela badz uzywane na miejscu)… praca w mentalnosci wiekszosci narodow muzulmanskich jest uwlaczajaca, a praca uczciwa to dyshonor podwojny.

      Inaczej mowiac: bilans finansowy muzulmanow jest ostro na minusie, zabieraja o wiele wiecej dobr niz wytwarzaja. Jesli dodac do tego, ze nawet ci ktorzy pracuja, jak lekarze, sa fatalni i maja prace dzieki „akcji afirmatywnej” i nepotyzmowi… rozregulowuja naturalny rynek pracy.

      Choc to brzmi ponuro, jedyna zasluga muzulmanow dla europy jest to, ze ja koncza.

      • zeby bylo jasne: to nawet nie wina systemu w krajach muzulmanskich. jako tako zamozne sa tylko te spoleczenstwa muzulmanskie, w ktore pompuje sie nieprzytomne sumy pochodzacych z zachodu petrodolarow. Pakistan ma nieporownywalnie nizsze podatki i bardziej wolny rynek niz europa. Nie zmienia to faktu ze jest biedny jak mysz koscielna.

        Nieco inaczej jest z jedynie z Turcja i Malezja. Byc moze to sprawa rowniez zdolnosci i mentalnosci konkretnego narodu muzulmanskiego.

      • To juz oczywiscie problem Europy, ze jest socjalistyczna. Muzulmanie tylko z tego korzystaja. O to wlasnie chodzi, zeby zlikwidowac socjalizm i kazdy zarabial na wlasna dupe. Pewnie i tych zyjacych sobie wygodnie za nasze pieniadze nierobow (tu juz nie tylko idzie muzulmanow, ale i naszych rodzimych beneficjentow opieki socjalnej) by stad wywialo, albo by sie zabrali za przedluzanie swojej egzystencji. W kazdej z tych dwoch opcji z pozytkiem dla spoleczenstwa 🙂

        Nie potrafie jakos winic kogokolwiek, kto korzysta z przyznanej mu oficjalnie pomocy. To nasze, biale, lewackie rzady utworzyly ten kolchoz i to one sa za to odpowiedzialne, ze namnozylo sie nierobow. Nie zgodze sie tez z tym, ze praca dla muzulmanina jest uwlaczajaca. Co prawda nie znam dobrze tematu, bo jakos niespecjalnie mnie interesuje, ale raczej nie widzialem nigdzie badan nt stosunku do pracy w krajach muzulmanskich. Zawsze i wszedzie najpierw emigruja ci, ktorym sie nie chce robic i pewnie ich tu mamy w nadmiarze.

  5. michal
    wiekszosc narodow muzulmanskich autentycznie uwaza ciezka prace, czy wogole prace, lub uczciwosc w pojeciu europejskim, za uwlaczajaca, tak jak w przypadku pracy-wschodnioeuropejska „szlachta” nawiasem mowiac bedaca przeciez pod ogromnym wplywem Turkow i Tatarow.
    Ci „zadomowieni” po prostu nauczyli sie to ukrywac w spoleczenstwie, ktore uwaza uczciwosc i pracowitosc za cos pozytywnego. Swiezo przybyli, jak Somalijczycy, powiedza Ci to prosto w twarz, i nie zrozumieja twojej ich „obrony”, nie beda wiedziec o co ci chodzi. Inna hierarchia wartosci wytwarza inna mentalnosc i promuje inne geny, to wszystko.

    Problem z socjalizmem polega na tym, ze on istnieje wlasnie dzieki ICH glosom i wsparciu….
    Wszystkie wielkie partie lewackie adresuja swoje kampanie do muzulanow, azjatow i afrykanczykow, europejscy wyborcy juz nie sa im potrzebni do istnienia.

  6. ale, trzeba im w jednym oddac racje:
    uwazaja „ubezpieczenia” za haracz, i unikaja ich jak ognia. przymus ubezpieczen uwazaja za zly.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: