16/08/2010

Lewico, daj ten raj!

- autor: Praworęczny

Gdziej jest ten raj na ziemi (ale nie dla wyzyskiwaczy, którzy do społeczeństwa przecież nie należą)? Gdzie jest powszechna równość (ale nie dla wyzyskiwaczy, którzy do społeczeństwa przecież nie należą)? Bogactwo dla wszystkich (z wyjątkiem wyzyskiwaczy, którzy do społeczeństwa przecież nie należą)? Gdzie kobieta sika na stojąco, a mężczyzna rodzi dzieci, aby przełamać krzywdzące stereotypy? Czy masowo homoseksualiści uszczęśliwiają się małżeństwami i związkami partnerskimi w państwach, gdzie im to umożliwiono? Gdzie jest ten dobrobyt dla wszystkich (z wyjątkiem wyzyskiwaczy, którzy do społeczeństwa  przecież nie należą)? Dlaczego klasa próżniacza wciąż istnieje i wyzyskuje biedotę (co społecznie obraża bezrobotnych, którzy próżniakami nie są, bo aktywnie korzystają z pomocy państwa)? Gdzie są rzeki miodem i mlekiem płynące (ale nie dla wyzyskiwaczy, którzy do społeczeństwa przecież nie należą)? Gdzie jest cudownie działająca darmowa służba zdrowia i edukacja (ale nie dla wyzyskiwaczy, którzy do społeczeństwa przecież nie należą)? Gdzie się podziała ta wrażliwość społeczna i humanizm (ale nie dla wyzyskiwaczy, którzy do społeczeństwa przecież nie należą)? Czy objawia się ona przez limity na leczenie i przez czekanie w wielomiesięcznych kolejkach do specjalistów i na zabiegi? Dlaczego wciąż tragicznie działają socjalistyczne wynalazki w postaci służby zdrowia, państwowej edukacji czy ZUS-u, mimo że, państwo zabiera obywatelom ponad 50% dochodu?

Lewico, czego ty jeszcze chcesz, że było super extra lux?

Reklamy
16/08/2010

Wizja Unii na życie

- autor: wolnoscibogactwo

Unia Europejska marzy o społeczeństwie, w którym wszyscy będą równi. W którym nikt nie będzie dyskryminowany ze względu na cokolwiek. W którym niepracujący będzie miał lepiej od pracującego nie umrze z głodu. W którym wysoka płaca minimalna je*nie w gospodarkę zapewni dobrobyt pracującym. W którym mąż i żona będą na równi z mężem i mężem lub żoną i żoną. Ale skoro nie wolno nikogo dyskryminować, to jeszcze dołóżmy męża z koniem.

A wykształcone (oczytane) społeczeństwo? Po co? Lepiej opodatkujmy książki i bądźmy pewni, że nikt nie tknie tego niepoprawnego politycznie Hayeka, Korwin-Mikkego lub Friedmana! A poza tym – głupim ludem łatwiej się rządzi. Za zebrane pieniążki wspomożemy organizacje zajmujące się promowaniem równouprawnienia.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

16/08/2010

Szkoła durnieje

- autor: wolnoscibogactwo

Za 2 tygodnie powrót do szkoły, więc może by czas coś o niej napisać. Ostrzegam zawczasu, że nie znajdziecie poniżej takich pięknych hasełek jak: „szkoła uczy i wychowuje” albo „szkoła to szansa na sukces„.

Ja szkoły nie znoszę jak psa. Może kiedyś uczyła, a teraz służy do ogłupiania ludzi. Faszerowanie dzieci nudnymi lekturami odstrasza je od czytania wybranych przez siebie książek (co by to było, gdyby ludzie zaczęli czytać Bastiata, de Tocqueville’a lub Michalkiewicza?!). Jak kształtować samodzielne myślenie bez możliwości dyskusji? Piętnowanie popełniania błędów zniechęca do jakiejkolwiek nauki, podobnie wkuwanie pierdół.

Co chwilę zmieniają się podręczniki i program nauczania. Wielu ludziom to się nie podoba, ale dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze: podatki. Gdyby jakiś podręcznik funkcjonował 10, 15 lat, to starszy kolega sprzedałby młodszemu, a ten – po ukończeniu klasy – jeszcze młodszemu itd. Z tego nie ma podatku! A jak co chwilę wprowadzą nowy podręcznik, to trzeba będzie pójść do księgarni. A księgarnia musi potem zapłacić podatki. Po drugie: biurwy z ministerstwa (lub skądinąd) muszą zapewnić sobie pracę. A najlepszą pracą jest mieszanie w edukacji.

Dobrym przykładem absurdu jest wprowadzenie dla pierwszoklasistów (podstawówka)… informatyki! Dzieciaczki po 7 lat, nie umiejące jeszcze płynnie czytać i pisać, będą już pewnie zapieprzać na klawiaturze i klikać myszą. Postęp czy debilizm?

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

14/08/2010

Lewackie gusła

- autor: Praworęczny

1. Solidaryzm społeczny

Do czego służy lewakom ten potworek? Ano do usprawiedliwiania grabieży, np. w ramach solidaryzmu społecznego utrzymuje się podatek dochodowy progresywny, który jest oczywistą karą dla zdolniejszych, lepiej zarabiających i bardziej pomysłowych ludzi. W ramach solidaryzmu społecznego grabi się też podatkiem spadkowym wdowy i sieroty. W Polsce dla najbliższych podatek od spadków i darowizn został na szczęście zniesiony, co wywołało czarną rozpacz u lewaków. Taki Olejniczak to nie mógł ścierpieć tego, że państwo przestało grabić wdowy i sieroty tym niemoralnym podatkiem, Żakowski na falach TOK FM dostał szału mlaskania, nie mógł zrozumieć, dlaczego państwo już nie grabi wdów i sierot podatkiem spadkowym. Tak właśnie wygląda osławiona wrażliwość społeczna lewactwa. Wracając do podatku dochodowego progresywnego, to prawdziwe wydaje się twierdzenie, że ten podatek ma oparcie w zawiści społeczeństwa. Przeciętny zjadacz chleba czuje zawiść do osób, które mają lepiej od niego, podejrzewa też, że jego lepiej zarabiający sąsiad dorobił się nieuczciwie. I lewica żeruje właśnie na tej zawiści.

2. Sprawiedliwość społeczna

Sprawiedliwość społeczna działa podobnie jak solidaryzm społeczny, tylko że wedle zasady Cel uświęca środki, czyli usprawiedliwienie grabieży, bo została ona dokonana dla szczytnych celów.  Tutaj lewactwo podnosi często lament odnosząc się do szantażu emocjonalnego, czyli standardowo: państwo musi nakarmić głodne dzieci i zapewnić im równy start, aby dzieci z pełnymi brzuchami ich nie przegoniły, państwo musi  też wypłacać zasiłki dla bezrobotnych, by mieli za co żyć.

Lewactwo traktuje państwo jak organizację charytatywną, a jest to duży błąd. Dlaczego? Ano większość kasy przeżera aparat urzędniczy i podatki płacimy przymusowo, a nie dobrowolnie, co zabija w społeczeństwie poczucie więzi z innymi. Po co mam dawać innym, jak państwo ze mnie zdziera i tak wystarczająco dużo kasy? Pomocą potrzebującym powinny się zajmować wyłącznie prywatne organizacje. Jak chcesz pomóc, to wpłacasz dobrowolnie ile chcesz, a pieniążki trafiają rzeczywiście do ludzi, którzy ich potrzebują. I oczywiście wszystko odbywa się tańszym kosztem, gdyż nie utrzymujemy z datków armii urzędasów. Czytaj dalej

12/08/2010

Projekt pomnika przed Pałacem Prezydenckim

- autor: Oszołom Jeden

Dotarliśmy do nieoficjalnego projektu pomnika, który ma się znaleźć przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Aktualny pomnik zostanie przeniesiony do muzeum, a w jego miejscu pojawi się nowy – według projektu.

Projekt zyskał poparcie Stowarzyszenia Obrońców Krzyża. Anonimowy przywódca zbawia swój naród otaczając go łaską bijącą z rozpostartych ramion. Postać stara się przygarnąć wszystkie swoje dzieci. Otwarte ramiona witają też gości Pałacu Prezydenckiego. Autorem projektu jest Hector de Silva. Realizacją projektu technicznego ma się zająć Paweł Landowski.

11/08/2010

Ostateczne rozwiązanie kwestii krzyża

- autor: wolnoscibogactwo

Postanowiłem napisać kilka słów o tym, jak ja bym rozwiązał kwestię krzyża przed Pałacem Prezydenckim.

  1. Pan Jarosław Kaczyński ostatnio utworzył komitet budowy przed Pałacem pomnika upamiętniającego ofiary z 10 kwietnia. Niech rząd w ostateczności pójdzie im na rękę i go postawi, ale… nie za nasze pieniądze! Niech komitet utworzy konto, na które koczownicy sprzed krzyża i pozostałe moherki będą wpłacać swoje emerytury (lub renty). Jeżeli te wpłaty będą realizowane w praktyce, a nie tylko teoretycznie, to starczy i na mauzoleum.
  2. Byłbym również za tym, aby powstał drugi pomnik (to jest tylko luźna, niezobowiązująca propozycja). Pomnik ku czci tych, którzy w ciągu tych 4 miesięcy zginęli na polskich drogach. A czemu nie? Katolicy (a nie katolibowie) powinni wiedzieć, że wszyscy jesteśmy Dziećmi Bożymi i wszystkich należy godnie upamiętnić. Zakładając, że dziennie ginie 15 osób, a miesiąc ma 30 dni, to od 10.04 do 10.08 zginęło 15 x 30 x 4 osób, czyli 1800 osób – 19 razy więcej niż w smoleńskiej katastrofie.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

10/08/2010

WordPress 3.0 – wdrażanie i tłumaczenia

- autor: Oszołom Jeden

Ostatnio nie piszę tu nic ciekawego, bo cały wolny czas przeznaczyłem na wdrażanie MyStream.pl.

System już w zasadzie działa i można tworzyć blogi. Przy okazji uruchamiania popełniłem kilka tłumaczeń.

Tu można poczytać o walkach z uruchomieniem pluginów w WordPressie sieciowym.

Tu znajduje się tłumaczenie najnowszej wtyczki Sociable for WordPress 3 z ikonami serwisów społecznościowych dla wersji 3.0 Multi Site (poprzedni plugin Sociable nie działa w wersji sieciowej)

Tu znajduje się tłumaczenie najnowszej wersji 1.8.8 pluginu PollDaddy do ankiet i oceniania wpisów i komentarzy. (To właśnie ten system działa na WordPress.com, tylko moje spolszczenie jest pełne)

A tu znajduje się tłumaczenie motywu Suffusion, na którym opiera się strona główna MyStream.pl

10/08/2010

Lista chcących wystąpienia Polski z UE

- autor: wolnoscibogactwo

Przeczytałem, że ZSRE Unia Europejska chce wprowadzić podatek na książki i czasopisma specjalistyczne oraz ogólnounijny podatek od ruchu lotniczego, transakcji finansowych i emisji CO2.

Uznałem, że dość tej farsy i chcę zebrać ludzi (za listę posłużą komentarze pod tym wpisem), którzy – również jak ja – są za opuszczeniem eurokołchozu.

Z tak wysokimi podatkami i masą regulacji my nigdy nie wprowadzimy wolnego rynku. Co to za suwerenność, kiedy ponad nami są obce komisje i parlamenty, a prawo wspólnotowe stoi wyżej od prawa narodowego? Co to za wolność, kiedy nie mogę świecić w domu 100-watówkami i muszę kupować droższe świetlówki energooszczędne, aby państwo mogło więcej ze mnie zedrzeć? Co to za gospodarność, kiedy z naszej krwawicy utrzymywane są państwa Afryki, Azji i Oceanii, które jakoś do Europy nie należą? Co to, k***a, jest za twór?

Wpisujcie się, ślijcie to dalej i namawiajcie do wpisania się… Jeśli ludzie zaangażują się w to tak bardzo jak w odstawianie Elvisa przy krzyżu kżyżu, to możemy liczyć na spore poparcie! Pozdrawiam!

07/08/2010

Rusza wersja beta MyStream.pl

- autor: Oszołom Jeden

Po ciężkich tygodniowych wieczornych bojach ruszyła wersja beta MyStream.pl

System działa już spójnie i stabilnie od strony technicznej, ale brakuje jeszcze ustawień oraz grafiki.

Nie mniej jednak można już założyć blog i zacząć coś pisać i się zapoznawać. Czytaj dalej

07/08/2010

Bronek, tylko spróbuj porzucić Mateczkę Unię!

- autor: wolnoscibogactwo

Pan prezydent w swoim orędziu powiedział, że pierwszą wizytę zagraniczną złoży w Brukseli, Paryżu i Berlinie. Coś, niestety, czuję, że polityka pana prezydenta będzie polityką zaślepienia i wiernego oddania Unii Europejskiej oraz NATO. No – z lekką nutą Trójkąta Weimarskiego oraz Grupy Wyszehradzkiej (ciekawa rzecz – wszystkie kraje wchodzące w skład Trójkąta i Grupy należą do Unii i Paktu Północnoatlantyckiego).

Może ja jestem nieco przewrażliwiony, ale większość krajów Europy – jeśli nie wszystkie – mają nas w głębokim poważaniu. Co prawda – leżymy w środku kontynentu, ale tylko geograficznym. Polityczną przewagę mają kraje b. UZE.

Może czas zawiązać sojusze z krajami spoza Europy (przede wszystkim zaczepno-odporne)? Może Chiny? Brazylia? Rosja?

(…) jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich [Strona, czyli uczestnik sojuszu] (…) udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując (…) działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej (…)

– Traktat Północnoatlantycki, Artykuł 5

To oznacza, że wcale nie muszą nam pomagać zbrojnie… Mogą ogłosić tylko protest, ale mogą też nic nie robić, bo nie uznają tego za konieczne. Nie zdziwiłbym się, są do tego zdolni.

Pan Napieralski powiedział kiedyś, że Polska stoi na dwóch ważnych filarach (wspomniane na początku). Ja sądzę, że my nie stoimy na, tylko między, a właściwie pod nimi. I nie stoimy, tylko leżymy, bo te filary nas gniotą i utrudniają oddychanie.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

04/08/2010

Uwaga: Propaganda wojenna

- autor: libertypapers

Piętnastoletnia Nayirah al-Ṣabaḥ zwana przez media „pielęgniarką Nayirah” w październiku 1990 roku zeznawała przed komisją Kongresu USA. Twierdziła, że pracowała w szpitalu w Kuwejcie jako wolontariuszka podczas gdy iraccy żołnierze zajęli ten kraj. Jej zeznania wstrząsnęły zachodnim światem. W bardzo emocjonującym wystąpieniu zalana łzami wspominała:

„Widziałam jak iraccy żołnierze weszli do szpitala z bronią. Wyjęli dzieci [noworodki] z inkubatorów  …[płacz] wyjęli dzieci z inkubatorów i pozwolili im umrzeć na podłodze…[płacz] „

Czytaj dalej

04/08/2010

Prezydent a rodzina

- autor: wolnoscibogactwo

Podczas wyborów prezydenckich 2010 były dwa przypadki: przypadek bezdzietnego kawalera i przykład „zasłużonego męża i ojca pięciorga dzieci„. Część naszego jakże mądrego społeczeństwa głosowała na B. Komorowskiego, ponieważ ma rodzinę lub „żeby Pierwsza Dama nie sikała do kuwety” (przykro mi, są takie głupie żarty!).

Ich argumentacja (wyborców)? „Tylko człowiek, który brał odpowiedzialność za drugą osobę (żona, dzieci) może być «Ojcem Narodu» i reprezentować Polaków„.

Moja argumentacja: Dobrze, ale człowiek bez rodziny nie powinien być także kierowcą autobusu lub pilotem samolotu. Jeśli nie brał odpowiedzialności za drugą osobę, to jak może brać odpowiedzialność za 40 osób (autobus) lub nawet 200 (samolot)? Coś może głupiźnie strzelić do łba i właduje pojazd do wody, w budynek, pod pociąg lub zderzy z innym pojazdem. A już na pewno kawalerom trzeba zabronić pracy na stacjach benzynowych, bo może wysadzić taką stację w powietrze!

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

03/08/2010

O ignorancji Polaków

- autor: wolnoscibogactwo

Polacy to bardzo ciekawy naród. Zawsze uchodził za miłujący wolność. Walczyliśmy z Turkami, Szwedami, zaborcami, III Rzeszą i z komunizmem. Nasze istnienie głównie opiera się na walce i cierpieniu. Zgodnie z tym opisem powinniśmy być najmądrzejszymi, najbardziej pracowitymi i szanowanymi ludźmi. Niestety, tak nie jest!

  1. Jesteśmy narodem naiwnym i mało spostrzegawczym. Widzimy zagrożenie wolności, kiedy jadą czołgi, lecz nie wtedy, gdy zakazują nam jeździć bez pasów bezpieczeństwa.
  2. Cierpimy na polocentryzm i polityczną ignorancję. Nie interesuje nas życie polityczne ani wydarzenia innych krajów, lecz kiedy nam się coś przytrafi, wszystkie reflektory muszą być skierowane w naszą stronę.
  3. Jesteśmy zdewociali. Uważamy Kościół za niepodważalny i ostateczny autorytet, który ma zawsze rację i nie można mu się postawić!
  4. Nie uczymy się na błędach i uparcie patrzymy w jedną stronę. Ja, po tym, jak nas wystawili do wiatru nasi „sojusznicy”, poszukałbym zapasowego, np. Chiny (co proponuje J. Korwin-Mikke). Lecz my uparcie wierzymy w to, że USA i spółka pomogą nam w opałach.
  5. Przejmujemy się pierdołami. Polskie społeczeństwo dzieli pochówek na Wawelu albo krzyż przez Pałacem Prezydenckim.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

02/08/2010

Polityczna wielokulturowość

- autor: prostowoczy

Polityczna poprawność wylazła już – jak rak – ze swoich ram i stała się zaklęciem pod które można w sumie podciągnąć każde zachowanie jakie nie pasuje aktualnym autorytetom.
Jednym z zaklęć politpoprawności jest multikulturowość czyli funkcjonowanie w ramach jednego społeczeństwa wielu społeczności odmiennych ras/religii/kultur/zwyczajach. Czytaj dalej

01/08/2010

Plakaty POwyborcze

- autor: libertypapers

Czytaj dalej

Tagi: