Archiwum autora

16/08/2010

Wizja Unii na życie

- autor: wolnoscibogactwo

Unia Europejska marzy o społeczeństwie, w którym wszyscy będą równi. W którym nikt nie będzie dyskryminowany ze względu na cokolwiek. W którym niepracujący będzie miał lepiej od pracującego nie umrze z głodu. W którym wysoka płaca minimalna je*nie w gospodarkę zapewni dobrobyt pracującym. W którym mąż i żona będą na równi z mężem i mężem lub żoną i żoną. Ale skoro nie wolno nikogo dyskryminować, to jeszcze dołóżmy męża z koniem.

A wykształcone (oczytane) społeczeństwo? Po co? Lepiej opodatkujmy książki i bądźmy pewni, że nikt nie tknie tego niepoprawnego politycznie Hayeka, Korwin-Mikkego lub Friedmana! A poza tym – głupim ludem łatwiej się rządzi. Za zebrane pieniążki wspomożemy organizacje zajmujące się promowaniem równouprawnienia.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

Reklamy
16/08/2010

Szkoła durnieje

- autor: wolnoscibogactwo

Za 2 tygodnie powrót do szkoły, więc może by czas coś o niej napisać. Ostrzegam zawczasu, że nie znajdziecie poniżej takich pięknych hasełek jak: „szkoła uczy i wychowuje” albo „szkoła to szansa na sukces„.

Ja szkoły nie znoszę jak psa. Może kiedyś uczyła, a teraz służy do ogłupiania ludzi. Faszerowanie dzieci nudnymi lekturami odstrasza je od czytania wybranych przez siebie książek (co by to było, gdyby ludzie zaczęli czytać Bastiata, de Tocqueville’a lub Michalkiewicza?!). Jak kształtować samodzielne myślenie bez możliwości dyskusji? Piętnowanie popełniania błędów zniechęca do jakiejkolwiek nauki, podobnie wkuwanie pierdół.

Co chwilę zmieniają się podręczniki i program nauczania. Wielu ludziom to się nie podoba, ale dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze: podatki. Gdyby jakiś podręcznik funkcjonował 10, 15 lat, to starszy kolega sprzedałby młodszemu, a ten – po ukończeniu klasy – jeszcze młodszemu itd. Z tego nie ma podatku! A jak co chwilę wprowadzą nowy podręcznik, to trzeba będzie pójść do księgarni. A księgarnia musi potem zapłacić podatki. Po drugie: biurwy z ministerstwa (lub skądinąd) muszą zapewnić sobie pracę. A najlepszą pracą jest mieszanie w edukacji.

Dobrym przykładem absurdu jest wprowadzenie dla pierwszoklasistów (podstawówka)… informatyki! Dzieciaczki po 7 lat, nie umiejące jeszcze płynnie czytać i pisać, będą już pewnie zapieprzać na klawiaturze i klikać myszą. Postęp czy debilizm?

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

11/08/2010

Ostateczne rozwiązanie kwestii krzyża

- autor: wolnoscibogactwo

Postanowiłem napisać kilka słów o tym, jak ja bym rozwiązał kwestię krzyża przed Pałacem Prezydenckim.

  1. Pan Jarosław Kaczyński ostatnio utworzył komitet budowy przed Pałacem pomnika upamiętniającego ofiary z 10 kwietnia. Niech rząd w ostateczności pójdzie im na rękę i go postawi, ale… nie za nasze pieniądze! Niech komitet utworzy konto, na które koczownicy sprzed krzyża i pozostałe moherki będą wpłacać swoje emerytury (lub renty). Jeżeli te wpłaty będą realizowane w praktyce, a nie tylko teoretycznie, to starczy i na mauzoleum.
  2. Byłbym również za tym, aby powstał drugi pomnik (to jest tylko luźna, niezobowiązująca propozycja). Pomnik ku czci tych, którzy w ciągu tych 4 miesięcy zginęli na polskich drogach. A czemu nie? Katolicy (a nie katolibowie) powinni wiedzieć, że wszyscy jesteśmy Dziećmi Bożymi i wszystkich należy godnie upamiętnić. Zakładając, że dziennie ginie 15 osób, a miesiąc ma 30 dni, to od 10.04 do 10.08 zginęło 15 x 30 x 4 osób, czyli 1800 osób – 19 razy więcej niż w smoleńskiej katastrofie.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

10/08/2010

Lista chcących wystąpienia Polski z UE

- autor: wolnoscibogactwo

Przeczytałem, że ZSRE Unia Europejska chce wprowadzić podatek na książki i czasopisma specjalistyczne oraz ogólnounijny podatek od ruchu lotniczego, transakcji finansowych i emisji CO2.

Uznałem, że dość tej farsy i chcę zebrać ludzi (za listę posłużą komentarze pod tym wpisem), którzy – również jak ja – są za opuszczeniem eurokołchozu.

Z tak wysokimi podatkami i masą regulacji my nigdy nie wprowadzimy wolnego rynku. Co to za suwerenność, kiedy ponad nami są obce komisje i parlamenty, a prawo wspólnotowe stoi wyżej od prawa narodowego? Co to za wolność, kiedy nie mogę świecić w domu 100-watówkami i muszę kupować droższe świetlówki energooszczędne, aby państwo mogło więcej ze mnie zedrzeć? Co to za gospodarność, kiedy z naszej krwawicy utrzymywane są państwa Afryki, Azji i Oceanii, które jakoś do Europy nie należą? Co to, k***a, jest za twór?

Wpisujcie się, ślijcie to dalej i namawiajcie do wpisania się… Jeśli ludzie zaangażują się w to tak bardzo jak w odstawianie Elvisa przy krzyżu kżyżu, to możemy liczyć na spore poparcie! Pozdrawiam!

07/08/2010

Bronek, tylko spróbuj porzucić Mateczkę Unię!

- autor: wolnoscibogactwo

Pan prezydent w swoim orędziu powiedział, że pierwszą wizytę zagraniczną złoży w Brukseli, Paryżu i Berlinie. Coś, niestety, czuję, że polityka pana prezydenta będzie polityką zaślepienia i wiernego oddania Unii Europejskiej oraz NATO. No – z lekką nutą Trójkąta Weimarskiego oraz Grupy Wyszehradzkiej (ciekawa rzecz – wszystkie kraje wchodzące w skład Trójkąta i Grupy należą do Unii i Paktu Północnoatlantyckiego).

Może ja jestem nieco przewrażliwiony, ale większość krajów Europy – jeśli nie wszystkie – mają nas w głębokim poważaniu. Co prawda – leżymy w środku kontynentu, ale tylko geograficznym. Polityczną przewagę mają kraje b. UZE.

Może czas zawiązać sojusze z krajami spoza Europy (przede wszystkim zaczepno-odporne)? Może Chiny? Brazylia? Rosja?

(…) jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich [Strona, czyli uczestnik sojuszu] (…) udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując (…) działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej (…)

– Traktat Północnoatlantycki, Artykuł 5

To oznacza, że wcale nie muszą nam pomagać zbrojnie… Mogą ogłosić tylko protest, ale mogą też nic nie robić, bo nie uznają tego za konieczne. Nie zdziwiłbym się, są do tego zdolni.

Pan Napieralski powiedział kiedyś, że Polska stoi na dwóch ważnych filarach (wspomniane na początku). Ja sądzę, że my nie stoimy na, tylko między, a właściwie pod nimi. I nie stoimy, tylko leżymy, bo te filary nas gniotą i utrudniają oddychanie.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

04/08/2010

Prezydent a rodzina

- autor: wolnoscibogactwo

Podczas wyborów prezydenckich 2010 były dwa przypadki: przypadek bezdzietnego kawalera i przykład „zasłużonego męża i ojca pięciorga dzieci„. Część naszego jakże mądrego społeczeństwa głosowała na B. Komorowskiego, ponieważ ma rodzinę lub „żeby Pierwsza Dama nie sikała do kuwety” (przykro mi, są takie głupie żarty!).

Ich argumentacja (wyborców)? „Tylko człowiek, który brał odpowiedzialność za drugą osobę (żona, dzieci) może być «Ojcem Narodu» i reprezentować Polaków„.

Moja argumentacja: Dobrze, ale człowiek bez rodziny nie powinien być także kierowcą autobusu lub pilotem samolotu. Jeśli nie brał odpowiedzialności za drugą osobę, to jak może brać odpowiedzialność za 40 osób (autobus) lub nawet 200 (samolot)? Coś może głupiźnie strzelić do łba i właduje pojazd do wody, w budynek, pod pociąg lub zderzy z innym pojazdem. A już na pewno kawalerom trzeba zabronić pracy na stacjach benzynowych, bo może wysadzić taką stację w powietrze!

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

03/08/2010

O ignorancji Polaków

- autor: wolnoscibogactwo

Polacy to bardzo ciekawy naród. Zawsze uchodził za miłujący wolność. Walczyliśmy z Turkami, Szwedami, zaborcami, III Rzeszą i z komunizmem. Nasze istnienie głównie opiera się na walce i cierpieniu. Zgodnie z tym opisem powinniśmy być najmądrzejszymi, najbardziej pracowitymi i szanowanymi ludźmi. Niestety, tak nie jest!

  1. Jesteśmy narodem naiwnym i mało spostrzegawczym. Widzimy zagrożenie wolności, kiedy jadą czołgi, lecz nie wtedy, gdy zakazują nam jeździć bez pasów bezpieczeństwa.
  2. Cierpimy na polocentryzm i polityczną ignorancję. Nie interesuje nas życie polityczne ani wydarzenia innych krajów, lecz kiedy nam się coś przytrafi, wszystkie reflektory muszą być skierowane w naszą stronę.
  3. Jesteśmy zdewociali. Uważamy Kościół za niepodważalny i ostateczny autorytet, który ma zawsze rację i nie można mu się postawić!
  4. Nie uczymy się na błędach i uparcie patrzymy w jedną stronę. Ja, po tym, jak nas wystawili do wiatru nasi „sojusznicy”, poszukałbym zapasowego, np. Chiny (co proponuje J. Korwin-Mikke). Lecz my uparcie wierzymy w to, że USA i spółka pomogą nam w opałach.
  5. Przejmujemy się pierdołami. Polskie społeczeństwo dzieli pochówek na Wawelu albo krzyż przez Pałacem Prezydenckim.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

24/07/2010

Unia swoją „pomocą” nie pomaga

- autor: wolnoscibogactwo

Po internecie krąży taki kawał, który brzmi: „Czym różnią się dotacje unijne od Yeti? Yeti ktoś widział„. Ale okazuje się, że dotacje unijne istnieją i trafiają do kieszeni nie tylko Polaków, ale także do krajów spoza UE, a nawet samego kontynentu.

Będę się opierał na danych z artykułu Tomasza Cukiernika pt. „Pomoc zagraniczna Unii: na co idzie forsa podatników?„.

Unia kreuje się na supermocarstwo i chce uzależnić od siebie inne kraje (począwszy od bliskiej b. Jugosławii, a skończywszy na państewkach Pacyfiku, o których przeciętny Europejczyk zazwyczaj nie słyszał). Są dwa sposoby: okupacja lub subwencje!

Głównymi celami eurojałmużny są: walka z ubóstwem, rozwijanie infrastruktury, ochrona środowiska, wspieranie reform demokratycznych, pobudzenie rozwoju ekonomicznego, rozwój rolnictwa, nowe technologie, walka z korupcją itd.

Brazylia, Indie, państwa arabskie i Chiny nie bawią się w dotacje, lecz inwestują (mając z tego zysk i nie obciążając kieszeni podatników) – dużą część kapitału lokują na Czarnym Lądzie.

Otwiera się rafinerie, elektrownie wodne, kopalnie, lotniska, nawet linie lotnicze. Budowane są zapory, zbiorniki i kanały wodne. W Afryce swój udział ma nawet duża hinduska firma telekomunikacyjna. To tylko część wszystkich obcych inwestycji. Polepsza to wizerunek krajów biednych, a „pomoc humanitarna” tylko pogarsza i ludzie zaczynają odnosić się do tych krajów z politowaniem.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

23/07/2010

Rozbiór Serbii legalny!

- autor: wolnoscibogactwo

Dnia 22 lipca Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze uznał, że niepodległość Kosowa zgodna jest z prawem międzynarodowym. Jest to, moim zdaniem, ostatni rozdział pierwszego rozbioru Serbii oraz kolejny krok ku muzułmanizacji Europy.

Ludzie nie widzą w tym nic szkodliwego, ponieważ terytorium Kosowa nie zostało wchłonięte przez Albanię (jak robili nasi zaborcy), lecz powstało nowe, „suwerenne” państwo – co prawda, w dużej mierze uzależnione od NATO, UE i ONZ.

Chciałbym przypomnieć, że Kosowo jest kolebką państwowości naszych słowiańskich braci – Serbów. Tam, w 1389 r. (symboliczna końcówka: 89), odbyła się bitwa na Kosowym Polu. Mimo że przegrali z Osmanami, starcie miało wielkie znaczenie dla powstania świadomości narodowej Serbów. To jest tak, jakby zabrać nam Wielkopolskę – pierwszą siedzibę polskich monarchów! Czy zgodzilibyśmy się na to?

Polacy w lutym 2008 r. powinni powiedzieć NIE (inne państwa – w tym z UE – miały jaja nie uznać Kosowa: Hiszpania, Rosja, Rumunia, Słowacja, Grecja, Cypr itd.), lecz nas to po prostu gówno obchodziło. Eee… Jest tam jakieś państewko na Bałkanach, co nas to ma obchodzić? Ale jak w Polsce coś się dzieje, to wszystkie oczy świata mają być skierowane na nas (przykład: katastrofa smoleńska)…

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

13/07/2010

O dzieciach

- autor: wolnoscibogactwo

Dzisiaj napiszę słów kilka o ciekawej reklamie – oczywiście dotowanej przez UE – dot. dzieci. Filmik nawołuje do tego, abyśmy się rozmnażali, bo za 40 lat nie będzie kto tyrał na nasze emerytury. Ja sądzę, że to nie my, szarzy obywatele, powinniśmy brać to sobie do serca, ale rządzący, bo to przez nich głównie jest mały przyrost naturalny.

  1. Mamy w Polsce duży ucisk podatkowy, a także ogromny dług publiczny. Rodzice mają nieraz problemy z utrzymaniem dwójki lub trójki dzieci, a na dodatek każdy nowo narodzony obywatel RP ma ca. 20 tys. zł do spłaty w ramach długu (wg innych źródeł – 4 razy tyle!). Na szczęście – są nadal osoby, które walczą o poprawkę do Konstytucji, zakazującą uchwalania budżetu z deficytem – innymi słowy: ciągłego zadłużania państwa obywateli.
  2. Rodzic ma mały wpływ na wychowanie swojego dziecka. Nie może już mu dać klapsa (dla mniej inteligentnych – nie mówię o katowaniu i znęcaniu się) ani decydować o jego edukacji. Czy kupił(a)byś coś, co i tak wiesz, że nie należy do Ciebie? Dlatego ludzie odpuszczają sobie potomstwo, bo to tylko kłopoty, wyrzeczenia, bez możliwości podejmowania jakichkolwiek decyzji.

Wzięte z blogu „Wolność i bogactwo

02/07/2010

Owieczki idą głosować…

- autor: wolnoscibogactwo

Ostatnio przeczytałem artykuł pt. „Sondaże psują polską demokrację” i potwierdziło się to, czego się od dawna domyślałem. Sondaże robią z ludzi idiotów!

Jeśli jakiś wyborca jest niezdecydowany, to najprawdopodobniej będzie sugerował się wynikami sondaży, czyli zagłosuje na tego kandydata, który ma na swoim koncie jak najwięcej „%”.

read more »

02/07/2010

Państwo neutralne światopoglądowo

- autor: wolnoscibogactwo

Potrzebowałem do wypracowania krótkiego cytatu nt. konformizmu. Znalazłem słowa p. Marii Szyszkowskiej, brzmiące: „Konformizm, jeżeli staje się powszechnym zjawiskiem, powinien być traktowany jako sygnał braku wolności„. Postanowiłem – tak z czystej ciekawości – przyjrzeć się jej życiorysowi oraz działalności, a przede wszystkim: poglądom…

Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać! Kolejny „człowiek lewicy”! Ta pani chyba nie wie, co mówi. Zwłaszcza ta idea „państwa neutralnego światopoglądowo„. Piękne, ale nierealne, gdyż jest to paradoks.

read more »

01/07/2010

Co ma WF do socjalizmu?

- autor: wolnoscibogactwo

Właśnie dziś doszedłem do tego, co ma WF do socjalizmu… Pozwólcie, że wyjaśnię.

Socjalizm zabija wszelką różnorodność, wszyscy muszą być równi, dlatego obowiązkowy jest przedmiot, do którego wielu ludzi ma pecha, czyli wychowanie fizyczne.

read more »